czyli próby zrozumienia zawiłego przeznaczenia
RSS
piątek, 11 maja 2012
Informacja

Jak minął Wam dłuuugi weekend? Mi tak sobie. Byłam w Krakowie i wypoczęłam. ;)

Cóż, miałam poważny zamiar bezpowrotnego opuszczenia bloga bez pożegnania, tak po prostu. Ale tak, czy inaczej wchodzę tu co tydzień i widzę dość dużą liczbę wejść. jestem tym mile zaskoczona, dziękuję. Robi się coraz cieplej, koniec szkoły za pasem - będę pisać.

Będę pisać specjalnie dla Was, moi mili. Wiecie co sądzę o ilości kiczu w tym opowiadaniu - obiecuję solennie, że się ona nie zmniejszy :D

Jednak przed upragnionymi wakacjami czekają nas wszystkich egzaminy, poprawa ocen itp. Jeżeli macie do mnie jeszcze w ogóle cierpliwoćć - czekajcie. Tymczasem życzę wszystkim piątkowych świadectw :* Do następnej notki.

13:43, cyzia94
Link Komentarze (2) »
środa, 28 marca 2012
Rozdział 36.
Całusy i niedźwiedzie uściski wysyłam do Ajrisz, która jako jedyna przejęła się moim wołaniem o pomoc. Dziękuję :* To właśnie ona jest autorką akapitu o rozmyślaniach Hermiony - ja do takich tekstów nie mam na dłuższą metę cierpliwości. Natomiast A, ma nietuzinkowy wręcz talent. Chciałabym serdecznie zaprosić Was na jej bloga: http://grangerandsnape.blox.pl/html

Jedziemy z tym koksem

poniedziałek, 19 marca 2012
:{

To też nie jest notka, emilyanne :P

Wiecie, że moje gg już od jakiegoś czasu szwankowało. Otóż kilka dni temu umarło zupełnie. Jeśli ktokolwiek cokolwiek do mnie pisał w ostatnim czasie, prawdopodobnie tego nie przeczytam.

Chcę po prostu powiedzieć, żebyście kontaktowali się ze mną od tej pory na maila: cyzia94@gazeta.pl

Do napisania :*

 

PS. Mam już połowę kolejnego rozdzialiku! :3

06:58, cyzia94
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lutego 2012
Rozdział 35.
I jestem! ;D

Zbliża się pierwsza (i prawdopodobnie ostatnia xD) rocznica założenia tegoż blogaska. Początki były ciężkie i kompromitujące... co trwa do dzisiaj :) chciałabym podziękować Wam, którzy włączyliście się do tego przedsięwzięcia. Cotygodniowa, wzrastająca liczba wejść skutecznie mnie motywowała do działania.

PS. Przepraszam za wszędobylskie wstawki i aluzje do Queen, ale, jeśli mogę to tak wytłumaczyć, to moja ostatnia zajawka :D

niedziela, 22 stycznia 2012
Rozdział 34.
Wstawiam notkę dziś, ponieważ nie wiem, jak dalej potoczy się sprawa A. C. T. A. :/

UWAGA! Stężenie cukru osiąga tu niebotyczne ilości. Alergików proszę o ostrożność.

Żebyście mnie nie zjedli - mi też się ten rozdział nie podoba. Dziękuję za komentarze, jesteście kochani :*

piątek, 06 stycznia 2012
Rozdział 33.
Kolejna niebetowana notka. Kochani, przepraszam za tak długą nieobecność, ale musiałam po prostu przemyśleć kilka blogowych spraw. I chciałam powiadomić, że rozdziały nie będą pojawiały się w takim tempie, jak poprzednio. Możliwe, że od blogowania odejdę w ogóle. Jednak na razie, od czasu do czasu coś tu będę zamieszczać. Dziękuję za ciepłe komentarze ;)

Uwaga, uwaga! Właśnie tutaj zawarłam moment kulminacyjny! Co nie oznacza, że nie uważam tej całej sytuacji za tanie i żałosne wyjście.

czwartek, 22 grudnia 2011
Rozdział 32.
Z uwagi na tajemnicze zniknięcie Severiny XD, notka niebetowana.

Wiem, wiem, jesteście już zmęczone oczekiwaniem na nadejście punktu kulminacyjnego. Nie gwarantuję, jednak postaram się, aby zawrzeć go już w następnej części. Cieszycie się? ;D

Dedykowane Ajrisz. Za cierpliwość do moich humorków oraz naprawdę przemiłą rozmowę :*

środa, 14 grudnia 2011
Rozdział 31.
Buzi dla Severiny za betę ;*

Przepraszam. Nie zdołam ugłaskać Was notką, bo nie sądzę, że kiedykolwiek powstanie coś, co zatuszuje moje słowa. Przepraszam.

Dedykuję to-to wszystkim czytelnikom :***

CHEEKY! Oczywiście, będzie mi bardzo miło jakoś Ci pomóc ;) Pisz na gg: 28942541

niedziela, 04 grudnia 2011
Rozdział 30.
Buzi dla Severiny za betę :*

Nie wiem co wpisać na wstępie, więc zacytuję:

"Each morning I get up I die

Can't barely stand on my feet

Take a look in the mirror and cry

Lord, what you're doing to me?"

:D Zapraszam

piątek, 25 listopada 2011
Rozdział 29.
Dziękuję za betę nieocenionej Severinie :)

Chciałam coś wyjaśnić. Dostaję coraz więcej zaproszeń na wasze blogi i, jak wiecie, części nie odwiedzam. Jestem świadoma swojej hipokryzji, lecz rzeczywiście nie wszystkie historie daję radę ogarnąć. Czasem mam dość paringu HG/SS, czasem scenek +18, innym razem chodzi o wasze ortografy, albo samą treść. Nie zawsze mam też na to czas. Podsumowując, proszę, wybaczcie mi, ale nie jestem w stanie zajrzeć i skomentować wszystkiego. To frustrujące, wiem, bo nieraz sama mam z tym olbrzymi problem. Jeszcze raz przepraszam, a ugłaskanych czytelników zapraszam na świąteczny rozdział ;)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5