|
Blog > Komentarze do wpisu
Rozdział 35.
I jestem! ;D
Zbliża się pierwsza (i prawdopodobnie ostatnia xD) rocznica założenia tegoż blogaska. Początki były ciężkie i kompromitujące... co trwa do dzisiaj :) chciałabym podziękować Wam, którzy włączyliście się do tego przedsięwzięcia. Cotygodniowa, wzrastająca liczba wejść skutecznie mnie motywowała do działania. PS. Przepraszam za wszędobylskie wstawki i aluzje do Queen, ale, jeśli mogę to tak wytłumaczyć, to moja ostatnia zajawka :D Hermiona powoli odzyskiwała świadomość, wyłaniając się z bladoróżowych macek Morfeusza. Lecz nagle, kiedy zrozumiała, że pod jej uchem spokojnie bije czyjeś serce, a dłoń tego kogoś miękko spoczywa na jej biodrze, otworzyła gwałtownie oczy. To nie był sen. Ona naprawdę zrobiła TO ze Snape'em! Ostatnią rzeczą, jaką zapamiętał Harry, był zaniepokojony krzyk Luny i George'a: Po południu, kiedy dom został w miarę uprzątnięty, cała młodzież skupiła się z walizkami wokół kominka. Do szkoły zostało jeszcze kilka dni, ale uznano, że młodym Feniksom przedwczesny powrót do Hogwartu dobrze zrobi. -Hermiono, to ja, Ron. Otwórz, proszę – drzwi do apartamentu dziewczyny dudniły pod bladymi knykciami. Gryfonka z dudniącym głośno sercem schodziła do lochów. -Malfoy, teoretycznie ci ufamy, ale... - zaczął mówić Harry w łazience dziewcząt na drugim piętrze, lecz przerwał mu podekscytowany głos Ślizgona: -Dzień dobry, profesorze. wtorek, 21 lutego 2012, cyzia94
Drogi Czytaczu, Twój komentarz mnie uskrzydli!
Komentarze
2012/02/21 15:10:04
Super, super, super :D Cieszę się, że Hermiona jednak nie chce wychodzić od Snape'a :D I co oni tam znaleźli, że już mieli wychodzić a jeszcze zostali? :D Pisz kolejny rozdział! :D
2012/02/21 16:09:39
OMG >D Dobrze, że twój talent do pisania nie zniknął... Jest chyba wręcz przeciwnie!
Rozdział genialny! Nie mogłam się normalnie oderwać ! xD Hmm ciekawe co tam znaleźli? >g Draco ma czuły węch... Dobre! :D Ja cę więcej takich scenek *.* Kocham rozmowy Severusa i Hermiony. ^^ Z niecierpliwością czekam na cd. :D xd Życzę weny i cierpliwości! 2012/02/21 17:47:05
Cudowny rozdział. :> Czyżby się święciła kolejna wspólna noc? ;>
Czekam na ciąg dalszy! :* 2012/02/21 20:48:15
Świetny rozdział :D Naprawdę masz talent ^^
Harry i Ron jak zwykle muszą się w coś wpakować :) No, jestem ciekawa co będzie dalej z naszą ukochaną parą :D Czekam na kolejny rozdział. Pozdrawiam i życzę weny. 2012/02/21 23:06:37
Rozdział naprawdę super. Cieszę się, że Hermiona jednak nie uciekła, bo chyba bym nie przeżyła kolejnych podchodów :D
Znalazłam tu literówkę: "żywopłoty zapewniały nadnaturalną wręc prywatność". Były jeszcze dwie, ale gdzieś mi umknęły. Z rozdziału na rozdział piszesz coraz lepiej, co wydaje się być niemożliwe, bo wszystkie są absolutnie wspaniałe. Już się nie mogę doczekać następnej części.Weny! <3 2012/02/22 15:46:32
boze...to bylo swietne...normalnie brak mi slow...
wiec mam nadzieje ze nie bedziesz zla za dlugosc komentaza, a dokladnie jej braku ;p ciesze sie ze wrocilas z nowa energia i powodzenia w realizacji wszelkich przedsiewziec i postanowien :)
Gość: cheeky92, 213.158.216.196.pat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/23 17:03:22
Mimo gadki z tym, że to pewnie pierwsza i ostatnia rocznica tego bloga... jestem zajarana notką!!!
I na poważnie! Przestań tak pisać (że nie długo koniec bloga itp.!) Jesteś świetną pisarką, czemu chcesz kończyć coś, co dla innych jest chwilą wytchnienia w brutalnej rzeczywistości? Uwielbiam czytać Twoją historię, i naprawdę nie chcę by tak świetna opowieść miała beznadziejny koniec... a będzie on beznadziejny jeśli przedwcześnie skończysz pisać swoją opowieść, zbyt wczesny epilog wszystko tu zepsuje, szkoda ostatniego roku pisania, naprawdę! :) ^^ Dobra koniec tego monologu... xD Teraz coś o samym rozdziale. Oczywiście to, że jest genialny to już oczywista oczywistość :D Ciekawe czy chłopcy pomyślą i wezmą jakąś książkę dla Hermiony, no i czy może znajdą coś niezwykłego na tych przeszło tysiącletnich półkach?? :) Dobrze, że Hermiona została u Seva.. Może McGonnagal albo Dumbel się dowiedzą o ich związku? O ile Hermiona wytrzyma z severusowatą złośliwością :DDD No nic. Życzę WENY!!! I czekam na kolejną notkę, mam nadzieję, że pojawi się szybciej niż ta :D 2012/02/26 17:49:34
Skoro już pochłonęłam wszystko w dwa dni, to wypadałoby zostawić tu coś po sobie... xd Możesz sobie pogratulować, Twoje opowiadanie mnie wciągnęło. Co więcej, trafiłam tu przez pomyłkę. Szukałam zupełnie innego Fan Ficka o bardzo podobnej nazwie. Byłam święcie przekonana, że trafiłam na ten odpowiedni, kiedy zorientowałam się iż Twój blog wcale nie jest zakończony. W każdym razie byłam lekko zdziwiona. Faktycznie, o tym czego szukałam ludzie mówili "perełka". Nie to żeby Twój blog był kiepski, ale za dużo razy mi tu coś zgrzytało. Nie wykorzystałaś wielu sytuacji, zrobiłaś z Syriusza i Remusa homoseksualistów, a Voldemortowi nozdrza drgają, bo czym nazywasz go "beznosym". Cóż, nie obyło się także bez drobnych literówek. Błędy na ogół mnie nie interesują, chyba że ktoś stawia przed lub po "i" przecinek. Niestety zdarzyło Ci się kilka razy. Sama nie rozumiem dlaczego, ale mnie to drażni xd Idealnie opisałaś okolicę, kiedy Remus znalazł się po drugiej stronie łuku. Jednocześnie byłam ogromnie zszokowana tym, jak ta akcja się zakończyła. Właściwie powód mojego zdziwienia jest prosty: po początkach bloga, nie spodziewałam się że napiszesz coś tak przewidywalnego. Liczyłam na coś w stylu "Remus, sorry ale mnie tutaj jest dobrze". Nie, w sumie na to też nie liczyłam. Liczyłam na coś, co mnie zupełnie zaskoczy - no i się przeliczyłam. Niestety. Zasmucił mnie też fragment, w którym Draco opowiadał o tym jak zabił tę nieszczęsną dziewczynkę, torturując ją uprzednio. Doskonały plan, tylko że to powinno wzruszać - ja w trakcie czytania nie wzruszyłam się ani razu, a miałaś okazję, żeby mnie do tego doprowadzić.
Tak czy inaczej, bardzo mnie ta opowieść zainteresowała. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak nie wygodnie czyta się coś w telefonie i jak głowa potrafi od tego boleć. Doprowadziłaś mnie do tego, że nie mogłam się powstrzymać... Całość przeczytałam w telefonie! Rzadko mi się to zdarza. No, już kończę swoje ględzenie. Sama piszę i mistrzynią w tym nie jestem, za to jeśli chodzi o czytanie... Należę do tych wymagających osób :D Liczę na to, że powiadomisz mnie o nowości ;> miedzy-huncwotami.blog.onet.pl/
Gość: Anna, dfx111.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/10 18:42:24
Wczoraj znalazłam Twoje opowiadanie i tak się do niego dorwałam, że przeczytałam całość. Jako że pora już była późna to komentarz jest dopiero dzisiaj.
Moja wrazenia...... jestem zachwycona tym opowiadaniem, czyta je sie lekko i przyjemnie a co najwazniejsze i najbardziej rokujace dla dzieła, niesamowicie wciąga. Czytając nie można się od niego oderwać, fajnie to wszystko wymyśliłaś. Podobał mi się motyw z tym eliksirem od Elodii.... jestem jednak troche niezaspokojona jesli chodzi o przedostatni rozdzial. Zakonczylas na tym, że Hermiona miala zblizyc sie do lezacego w łóżku Severusa, gdy on mówił, że ma go pocałować, a następny rozdział był o tym jak Miona ranno sie obudziła w jego łóżku. Można się oczywiście domyślić co zaszło, ale szkoda, że nie opisałaś tej sceny. Mogłaby być poruszona we wspomnieniach któregoś z bohaterów, ale szkoda że milczysz na temat tego zajścia. Zastanawiam się co knuje Elodii z Narcyzą, bo jesteś bardzo tajemnicza jeśli chodzi o ten wątek, ale podejrzewam że to celowy zabieg. A teraz z innej beczki. Myślalaś o umieszczeniu tego opowiadania na forum snapegranger.pl badz na fanfiction.net? Mogłabyś znalaść rzesze czytelników. Aha mam jeszcze zastrzeżenia co do szablonu, a mianowicie do początkowych rozdziałów. Jako że zaczęłam czytać od początku, to miałam z tym trochę problem bo w niektórych z początkowych notek kolor rozdziałów zlewa się z kolorem tła, przydałoby się to naprawić, bo część rozdziałów kopiowałam do worda, żeby je przeczytać bez wytrzeszczania oczu. To taka mała rada ode mnie, mam nadzieję, że się za nia nie pogniewasz. Poza tym szablon jako całość mi się podoba, jedynie ten kolor niektórych notek był uciążliwy. Powiedz mi jeszcze czy myślałaś o zamieszczeniu opcji newslettera? Widziałam to na niektórych blogach i fajna jest to mozliwość. Pozdrawiam serdecznie i do nastepnego rozdzialu |
|
Lubię wplecione w twoje opowieści Queenowe przesłania. Dzisiejsze "In the Lap of the Gods" i "Liar" pasuje tu idealnie. Oczywiście.
Z niecierpliwością śledzę twój blog w oczekiwaniu na kolejna notkę. Baardzo podoba mi się wątek wielkiej i cudownej miłości Hermiony i Severusa. Sama chciała bym taką przeżyć. Tak. Jest to moim największym marzeniem.
Oczekuję w zniecierpliwieniu na kolejną notkę.
Pani Budyń.